piątek, 13 września 2013

Piątek trzynastego

Piątek trzynastego, czy naprawdę taki pechowy? Dla mnie tak!
Dwie kartkówki, jedna ok, druga totalna porażka! Wczoraj było zebranie i dowiedziałam się,
że jutro przychodzi Ilona. Nie ma to jak żeby ktoś nas umawiał. Dziś skończyłam o 13:25, Ilona
mnie odprowadziła, normalnie cud, mówię Wam. Ta "mówię Wam" chociaż nikt tego nie czyta, ahaha.
Mój tata kończył dach, jeszcze trochę i wreszcie koniec...Mam dość tego hałasu. Już chciałam pisać,
że niedługo idę spać, oki. Teraz tylko trzymam kciuki żeby Monika nie wyjechała do Niemczech...
Byłoby w *** nudno. Chcę już wakacje, ciągle wydaje mi się, że do szkoły idę tak na chwilę i zaraz
będzie wolne. W sumie... Chciałabym też święta :) Właśnie skończyłam jeść sałatkę z łososiem, mniam!
Żebyście... Kurw, znów! Kaśku, uświadom sobie, że tego nikt nie czyta! No ale kij z tym. Na koniec
posta dam wam linka do mojego aska. Dobra na dziś to tyle, jutro następny, baj.



Ask :)

Let's go.

Czo to będzie, czo to będzie?
A więc, nie zaczyna się zdania od więc! Będę tu pisać o tym, o tamtym. Czyli np. co się dziś stało,
jak mi minął dzień i takie pierdoły, no nie. No tak, może napisałabym coś o sobie? Wystarczy tyle,
że mam na imię Kasia i mieszkam w Krakowie. Tyle, baj.